Półka z fiolkami, czyli co tu można znaleźć

Czarodzielnica - miscellanea; teksty na różne tematy.
Kooocham Kinooo - post zawiera w sobie coś filmowego.
Musica Eternal - coś muzycznego, coś co zazwyczaj płynie mi w żyłach.
Księga Cieni - cytaty, książki.
Shut up and take my (imaginary) money - ciuchy. Ładne przedmioty. To, co mogłabym mieć.
Feduaura - osobiste.

W przygotowaniu: pod Wezuwiuszem (wnętrza, w których mogłabym mieszkać. Pod wulkanem mieszkała Magika de Czar), ...and to Her we shall return (natura; chciałam, aby na tym blogu wszystko było po polsku - niestety, nasz język średnio nadaje się na tagi)

piątek, 19 września 2014

Przez most

Jak byłam mała - na tyle, że o 22:00 już spałam, a nie dopiero się budziłam - to zawsze, jak późno wracaliśmy samochodem do domu, kładłam się na siedzeniu w taki sposób, że miałam przed oczami sklepienie mostu. Odznaczało się od nocnego nieba, żebra opadały, wznosiły się i znów opadały, reflektory-kręgi zdawały się być zapętlonym w czasie ujęciem. Kręgi - bo gdy wjeżdżaliśmy na most miałam wrażenie, że połyka nas jakiś morski stwór. Lewiatan przepływał rzekę, po czym otwierał paszczę, wysuwał język i już byliśmy w Zamościu Lewobrzeżnym.

Chciałabym mieć zdjęcie mostu z tej leżącej perspektywy, tak, jak go widziałam. Szkoda, że Toruń, to "miasto, które nigdy nie śpi" ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz