Półka z fiolkami, czyli co tu można znaleźć

Czarodzielnica - miscellanea; teksty na różne tematy.
Kooocham Kinooo - post zawiera w sobie coś filmowego.
Musica Eternal - coś muzycznego, coś co zazwyczaj płynie mi w żyłach.
Księga Cieni - cytaty, książki.
Shut up and take my (imaginary) money - ciuchy. Ładne przedmioty. To, co mogłabym mieć.
Feduaura - osobiste.

W przygotowaniu: pod Wezuwiuszem (wnętrza, w których mogłabym mieszkać. Pod wulkanem mieszkała Magika de Czar), ...and to Her we shall return (natura; chciałam, aby na tym blogu wszystko było po polsku - niestety, nasz język średnio nadaje się na tagi)

sobota, 27 września 2014

Lubię ten moment...



...gdy dzień się kończy, a noc jeszcze nie zaczyna. Magiczna godzina 18:00, właściwie 17:57. Dzień rozpuszcza się w zawiesinie, zapowiedzi wieczoru, czas natomiast w zachodzącym słońcu. Niebo ma barwę herbacianych róż; a może to raczej herbata z płatkami róż, bo u góry właśnie taki jest kolor. W takim razie powietrze to woda, a słońce to opadająca torebka z liśćmi. Wiatr jest łyżeczką, która chce maksymalnie wycisnąć esencję. Herbaciana krew osuwa się po szklance szyby, przełazi przez kwarc, napotyka lustro i w odpowiedzi daje zapach. Trójkolorowy. Przysiadł na żerdzi torebki i krzesła i za chwilę odleci w niewidoczność








                          
A tak to wygląda gdzieś na świecie, dokładnie w NY. "Pocałowane przez słońce":
 
źródło: beetsized.tumblr.com











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz