- nie mam się czym chwalić. W sensie, brakiem wiedzy
- że nie jestem i raczej nie będę jakimś fanem siatki - nie, nie, nie, nie zamierzam zgrywać Janusza-panie-ja-tego-Wlazłego-obserwowałem-już-od-małego, tj. osoby wielce obeznanej w tym sporcie.
Tak czy owak, dumy nikt nie zabierze.
Chłopaki, zaplecze i kibice - jakie to uczucie, mieć nad sobą już tylko niebo? :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz